Czasami tracę oddech
Wednesday, August 18th, 2010
more @ Picasa
more @ Picasa
Spotkała mnie dzisiaj miła niespodzianka!
Jakiś czas temu godai ogłosił zasilenie rynku pewną ilością drukowanych własnym sumptem papierowych wersji komiksu CMD („Co mówiłem, durniu?”). Naturalnie zgłosiłem się na ochotnika do posiadania takiego unikatu (te komiksy mają nalepki–certyfikaty autentyczności, ej). W wyniku jednak rozmaitych perypetii (głównie po stronie godai’ego) stanęło na tym, że nie podał mi swojego numeru konta, na które miałem przelać pieniądze; sprawa rozeszła się po kościach.
Dzisiaj (prawie 3 miesiące później) natomiast odebrałem średniej grubości list głoszący: HA! Już nie wierzyłeś, że dojdzie, a tu niespodzianka!, do którego dołączono… dwa zeszyciki z pierwszym i piątym sezonem CMD :)).
Sprawiło mi to radość, za co godai’emu gorąco dziękuję!
Postscriptum. Zeszyciki takie można było również dostać na ubiegłorocznym Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi, kto ma ten ma, kto nie — niech żałuje, gdyż warto, a do „Reloaded” gościnnie rysował au ;).